Kalendarz adwentowy

Kalendarz adwentowy

Ostatnio czas płynie nam bardzo szybko i nie udało nam się przygotować wpisu o kalendarzu adwentowym z większym wyprzedzeniem.  Ale jeśli jeszcze go nie macie, to czas najwyższy się zorganizować Zostały Wam jeszcze 4 dni, zatem do dzieła. A jeśli nie zdążycie przed końcem listopada, pierwsze i drugie zadanie Waszego kalendarza może brzmieć: wykonajmy razem kalendarz adwentowy – wtedy zahaczycie o kawałek następnego weekendu kiedy czasu jest więcej Nie rezygnujcie zbyt szybko!

Do tej pory nasz kalendarz wyglądał tak: Kalendarz adwentowy. W tym roku czas na zmianę. Po pierwsze miejsce gdzie wisiał zeszłoroczny, aktualnie jest naszą galerią rysunków i  prac dzieci, i nie chcemy tego zmieniać. Po drugie – dzieci się starsze i ich umiejętności pozwalają zrobić coś nowego.

Nasz tegoroczny pomysł zaczerpnięty jest ze strony tchibo tu ;) Zrealizowaliśmy go samodzielnie, bo taka wspólna praca, sprawia nam mnóstwo radości, staje się naszym rodzinnym rytuałem, a mi pozwala lepiej poznawać moje dzieci i odkrywać ich coraz większe umiejętności. Wzrasta u nich precyzja, koncentracja uwagi, pomysłowość, a także chęć do samodzielnego wykonywania coraz większej części pracy – i tu na próbę wystawiane są moje umiejętności negocjacyjne ;P Trzeba wszystko pogodzić i dać szansę wykazać się wszystkim zainteresowanym.

Kalendarz, który proponujemy może wydawać się Wam trudny i czasochłonny, ale jest wręcz przeciwnie – przygotowanie go poszło nam naprawdę sprawnie. Każdy robił tyle, ile chciał i według swoich  możliwości. W wielu czynnościach uczestniczyła dwulatka, a podawanie taśmy czy kolejnego pudełeczka, a także przytrzymywanie ich w momencie ich łączenia to ważne elementy naszej współpracy. Szczególnie przy naklejaniu numerów pojawiła się wielka ekscytacja i zaangażowanie. My nasz kalendarz przygotowywaliśmy etapami podzielonymi w czasie, tak aby była to przyjemność a nie nerwówka.

Do wykonania, takiego jak nasz, kalendarza adwentowego będziecie potrzebować:

  • 24 kartonowe pudełeczka (nasze są wielkości 3,5 x 5,5 x 6 cm, kupiliśmy je w sklepie papierniczym do samodzielnego złożenia).
  • Numerki do naklejania – my w tym roku wykorzystaliśmy gotowe naklejki kupione w sklepie papierniczym. Niektóre z naklejek potrzebowały dodatkowego kleju aby dobrze się trzymać kartonu. Oczywiście numerki mogą też być po prostu wydrukowane i naklejone czy też wycięte na przykład z jakiegoś papieru ozdobnego z numerkami.
  • Taśmy ozdobne.
  • Nożyczki, taśma dwustronna i klej.

Dodatkowo do ozdoby użyliśmy:

  • Złotej farby w sprayu.
  • Naklejek o tematyce świątecznej i zimowej.

Złożone kartoniki sklejaliśmy ze sobą taśmą dwustronną w efekcie uzyskując kształt choinki. Najpierw sklejaliśmy odpowiednią liczbę pudełeczek w poziomie, a dopiero później łączyliśmy je ze sobą w piętra. My zaczynaliśmy od góry: do pojedynczego pudełeczka przykleiliśmy dwa, następnie do tych dwóch gotowy szereg z trzech pudełek itd.  Numerki przyklejone są losowo, bo starszak zdecydował, że tak będzie ciekawiej. Następnie ozdobiliśmy choinkę zgodnie z naszymi pomysłami. Trochę farby w sprayu, ozdobnej taśmy papierowej i naklejek.

Przyznam, że zaskoczyło mnie, że mój syn tak precyzyjne potrafi składać małe kartoniki. Skupienie na twarzy mojego dziecka, jego koncentracja i dokładność w składaniu elementów kartonu bardzo mi imponowało, chociaż jemu nie zawsze było do śmiechu. Bywało mu ciężko i trudno, gubił się w kolejności składania skrzydeł koniecznej by powstało pudełko, ale razem złożyliśmy wszystkie, wypracowując różne strategie. Z kolei dla maluchów dużym wyzwaniem jest precyzyjne przyklejenie numerków, tak by były na środku i nie stały do góry nogami. Wspólne robienie różnych rzeczy to jednocześnie wspieranie dziecka w radzeniu sobie z frustracją, która często pojawia się podczas zdobywania nowych umiejętności lub po prostu w wyniku zmęczenia.

Wszystko możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej:

Taką choinkę można postawić na parapecie lub na stoliku. Nadal pozostajemy wierni wersji kalendarza bardziej „zadaniowego” niż słodyczowego, dlatego dalej przypominamy pomysły sprzed roku, są ciągle aktualne:

Samo wykonanie kalendarza to ta łatwiejsza część pracy. Trudniej będzie z wypełnieniem tych wszystkich pudełeczek. Każdy może do nich wkładać to, na co tylko ma ochotę. My wychodzimy z założenia, że kalendarz ma nam przypominać o zbliżającym się radosnym czasie, o świętach Bożego Narodzenia. Dlatego umieszczamy w pudełeczkach karteczki z zadaniami, które sprawią nam i dzieciom przyjemność.

Przykładowe zadania, które mogą znaleźć się w kalendarzu (tu kolejność losowa):

  1. Wspólne pieczenie i dekorowanie pierników.
  2. Kupno choinki i jej ubieranie.
  3. Wyjście na wieczorny spacer i oglądanie świątecznych dekoracji, iluminacji.
  4. Robienie kartek świątecznych.
  5. Wspólne oglądanie bajki o świątecznej tematyce.
  6. Wyjście to teatru dla dzieci (nasze bardzo bardzo to lubią).
  7. Robienie ozdób świątecznych np. dekorowanie pomarańczy goździkami.
  8. Przygotowanie ozdoby choinkowej.
  9. Dekorowanie okien świątecznymi akcentami.
  10. Lepienie bałwana bądź robienie aniołków na śniegu.
  11. Podzielenie się i oddanie swojej sprawnej i nieużywanej zabawki innym dzieciom, które ich nie mają. My dorośli możemy przygotować jakieś ubranie do oddania.

Niektóre zadania wymagają wcześniejszego przygotowania się i bycia elastycznym, dlatego nie wkładam od razu wszystkich zadań. Mam też plik w excelu, w którym wstępnie planuję co kiedy możemy zrobić, a wykorzystane pomysły wykreślam – dzięki temu się nie gubię i panuję nad sytuacją.

W niektórych pudełeczkach (naprawdę nielicznych) umieszczamy też małą ulubioną słodkość – w końcu mamy w nich znajdować przyjemności  A większe prezenciki, które chcemy umieścić w kalendarzu adwentowym chowamy (wieczorem) gdzieś w domu, a w pudełeczku umieszczamy instrukcję, gdzie ich szukać – to magiczny czas i czasami prezenty są w „magicznych schowkach”;) Czasami wyklejamy taśmą malarską ścieżkę, która doprowadza do niespodzianki.

A co jeszcze może być w tych paczuszkach/pudełeczkach? U nas: książka o Bożym Narodzeniu, książka o zimowych przygodach, płyta z kolędami, materiały potrzebne do wykonania kartek świątecznych (dziurkacz, naklejki, metaliczne pisaki, stempelki – one poprzedzają pudełeczko z informacją o robieniu kartek świątecznych). Grudzień jest i tak obfity w prezenty, dlatego staramy się je pozamieniać na różne sprawiające radość drobnostki. Taka forma kalendarza jest czasochłonna i bardzo angażująca dorosłych, ale nie trzeba przecież wykorzystać wszystkich zaproponowanych przez nas zadań. Spróbujcie na początek kilku. Takie wspólne przygotowywanie się do świąt pozwala nam stworzyć przestrzeń do śmiechu, przeróżnych rozmów (w tym o istocie świąt Bożego Narodzenia). Uczymy się w ten sposób razem rodzinnie przeżywać święta. Opisana forma kalendarza jest też bardzo elastyczna (zawsze można coś podmienić i dopasować zawartość danego dnia do sytuacji).

A Wy co wkładacie do swoich kalendarzy adwentowych? Piszcie! Może macie pomysły na jakieś dodatkowe zadania? Chętnie się zainspirujemy!

Jeśli spodobał Ci się ten wpis bądź był dla Ciebie pomocny – daj nam znać klikając „Lubię to” lub udostępniając go dalej w świat z profilu https://www.facebook.com/PrzystanekRodzica/

Inne w tej kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *