Melomaluchy

Melomaluchy

Muzyka jest ważną częścią mojego życia – uwielbiam jej słuchać, śpiewać, tańczyć i relaksować się przy niej. Właściwie to lubię kiedy towarzyszy mi ona przy wielu czynnościach (nawet przy pisaniu tego tekstu, w tle leci muzyka instrumentalna). Ale wiem, że słuchanie muzyki to coś o wiele „większego” i bardziej wartościowego! Przekonuje mnie do tego między innymi poczucie tunelu czasoprzestrzennego jakiego doświadczam słuchając piosenek, których dawno nie słyszałam – nagle znajduje się wspomnieniami, myślami w odległych czasach, kiedy to słuchałam danej piosenki. Zauważam też, jak od różnych dźwięków zmienia się mój nastrój: od pełnej relaksacji po szalone pląsy. I to nie magia. Bez większego wchodzenia w szczegóły – to praca naszego mózgu i tego, jak wpływają na niego dźwięki. Muzyka jest jak masaż dla naszego mózgu. Dlatego do słuchania muzyki z dziećmi nie trzeba mnie przekonywać. Słuchamy jej wspólnie już od życia prenatalnego moich dzieci, a w zajęciach gordonowskich (zajęcia muzyczne skierowane do najmłodszych maluchów) uczestniczymy odkąd moje starsze dziecko skończyło 4 miesiące. Przyznam Wam, że to już jest naprawdę dłuuuugi czas.

Ostatnio uczestniczyliśmy w koncercie organizowanym przez  Melomaluchy-Melobrzuchy – one naprawdę wiedzą, jak zorganizować koncert, aby maluszki czuły się tam komfortowo i skorzystały w taki sposób jaki im najbardziej odpowiada. Atmosfera tego muzycznego spotkania, śpiewane i grane melodie są wprost idealne dla maluchów które rozpoczynają przygodę z muzyką na żywo.

Bywałam na różnych koncertach dla dzieci i powiem Wam, że prowadzące Basia i Ania stwarzają odpowiednie warunki dla maluchów i jeśli macie jakiekolwiek obawy czy maluszek będzie potrafił odnaleźć się na koncercie z muzyką na żywo, to koniecznie zacznijcie od melokoncertów u nich. Prowadzone są z dużym wyczuciem, łagodnością, uważnością i nienarzucającą się obecnością prowadzących, a jednak nawiązują one kontakt z małymi uczestnikami spotkania – to wszystko służy maluchom. Są też oczywiście mniej łagodne momenty, kiedy to dzieci same grają na instrumentach ?, wtedy to one eksperymentują na całego. Każde dziecko korzysta po swojemu: słuchając, dygając nóżką, tańcząc, śpiewając, nucąc czy poruszając w rytm zabawką trzymaną w ręku. Nawet jeśli nam dorosłym zdaje się, że dziecko nie jest zainteresowane melodiami, to i tak otoczone muzyką zaznaje jedynej w swojej rodzaju kąpieli muzycznej.

A właściwie po co ta cała muzyczna kąpiel? Badania mówią o tym, że muzyka wszechstronnie wpływa na rozwój dzieci m.in. kształtuje twórczą wyobraźnię, zaspakaja potrzebę ekspresji, tworzy świat przeżyć, kształtuje emocjonalność i wrażliwość. Wpływa również na kompetencje poznawcze: między innymi na podzielność uwagi, spostrzegawczość, klasyfikowanie, samodzielność myślenia.

Informacji o tych koncertach szukajcie na stronie: www.facebook.com/melomaluchymelobrzuchy.

A dla tych spoza Warszawy: szukajcie koncertów gordonowskich w swojej okolicy, odbywają się już chyba w całej Polsce. Nam udało się je znaleźć w różnych miastach naszego kraju. Gordonowskie koncerty i zajęcia dla dzieci to jedyna w swoim rodzaju mieszanka wielu muzycznych wrażeń.

Tu macie link do artykułu Basi, organizatorki Melokoncertów:

Okiem eksperta: „MeloMaluchy MeloBrzuchy, czyli z rozwój przez muzykę”

Jeśli spodobał Ci się ten wpis bądź był dla Ciebie pomocny – daj nam znać klikając „Lubię to” lub udostępniając go dalej w świat z profilu https://www.facebook.com/PrzystanekRodzica/

 

 

Inne w tej kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *